Bądź na bieżąco. Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Nagranie z sylwestra zorganizowanego w 1996 roku w Radomiu obejrzało na YouTubie ponad trzy miliony osób, i to tylko pod jednym filmem. Po wpisaniu frazy "Czego pan sobie życzy w 1997" wyskakuje cała strona przeróżnych remiksów, coverów, filmików.
Chyba każdy choć raz obejrzał go w internecie. Mowa o zabawnej odpowiedzi pewnego pana na pytanie, jaki był dla niego 1996 i czego życzy sobie w 1997. Wypowiedź i życzenia eleganckiego młodego mężczyzny stała się hitem popularnym do dziś.
Wspaniały to był rok, nie zapomnę go nigdy. A czego sobie życzę w 97... Tego samego, co w 96. Dużo pieniędzy miałem, dużo piłem wódki, bo bardzo ją lubię, i dużo spałem - odpowiada z uśmiechem na twarzy.
Po 25 latach od tego wieczoru znowu możemy oglądać tego samego mężczyznę w internecie. Jest starszy, nie tak elegancko ubrany i pojawił się na filmiku pewnego tiktokera, aby ustosunkować się do wypowiedzianych życzeń.
Tiktoker o nicku @alkoholik_z_tiktoka zamieścił filmik,w którym przedstawia pana Krzysztofa, dobrego przyjaciela rodziny, i wyjaśnia skąd możemy go znać. Opowiedział, że to ten sam mężczyzna, który 25 lat temu mówił, że życzy sobie więcej wódki, bo bardzo ją lubi. Pan Krzysztof ma dziś zupełnie inne spojrzenie na tamte życzenia.
Konstrukcja tych życzeń była, dzisiaj wiem o tym, bardzo nieprzemyślana i głupia wręcz, bo niektórych może zachęcała do picia. Cóż mogę powiedzieć, tylko tyle, że niestety wódka zniszczyła połowę mojej rodziny: brata, bratową, bratanka. Nie ma już ich, odeszli. Przyczyną była bezpośrednio wódka. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i trzymam kciuki za niepijących. Nie pij dziś - mówi autor życzeń.
Trzeba uważać, czego sobie życzymy.