Celebryci coraz odważniej mówią o operacjach plastycznych, na które się decydują. Nie od dziś wiadomo, że jednym z najpopularniejszych miejsc, które odwiedzają w tym celu, jest Turcja. To tam gwiazdy podróżują, żeby poprawić urodę. Przemawiają za tym znacznie niższe ceny. Sprawdziliśmy, którzy polscy celebryci zdecydowali się na zabieg w Turcji.
Michał Koterski zdecydował się na przeszczep włosów w jednej z tureckich klinik pod koniec 2021 roku. Koszt zabiegu, któremu się poddał, to około 15-17 tys. złotych. Aktor jest bardzo zadowolony z efektów i podkreśla, że czuje się teraz znacznie pewniej.
Laluna to prawdziwa fanka operacji plastycznych. Bohaterka "Królowych życia" lata do Turcji na zabiegi kilka razy w roku. Do tej pory wydała już tam blisko pół miliona złotych. Poprawiła sobie m.in. biust, nos i pośladki. Zrobiła też sobie tzw. "kocie oko" i lifting twarzy.
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Ewelina Kubiak także potwierdziła, że robiła operacja w Turcji. Celebrytka znana w "Warsaw Shore" wyjawiła na Instagramie, że zdecydowała się na liposukcję, lifting ust i brwi, foxy eyes i korektę nosa. Łączny koszt jej zabiegów waha się między 50 a 70 tys. złotych.
Rafał Collins do Turcji wyjechał, żeby przeprowadzić przeszczep brody. Okazuje się, że zarost był sporym kompleksem celebryty. Za taki zabieg musiał zapłacić około 12 tys. złotych.
Laluna na wyjazd do jednej z tureckich klinik namówiła także Esmeraldę Godlewską. Celebrytka zdecydowała się na liposukcję, brazylijski lifting pośladków i operację biustu. Tuż po zabiegach zrelacjonowała wszystko na Instagramie. Przyznała, że wcześniej czuła się "uwięziona w dawnym ciele".
Teraz po prostu chcę mi się płakać ze szczęścia. Miałam również zrobioną liposukcję brzucha, pleców, boczków oraz bbl. Ja naprawdę nie dowierzam w to, że to się wydarzyło. Tak, jak mówiłam, byłam więźniem w swoim ciele i to nie jest droga na skróty. Po prostu, jeśli mamy taką możliwość, to dlaczego z tego nie skorzystać. No, oczywiście, trzymam dietę, teraz naprawdę nadchodzą zmiany - powiedziała Esmeralda Godlewska na Instagramie.
Jerzy Mielewski także zmagał się z kompleksem wypadających włosów. W końcu sportowy prezenter zdecydował się na zabieg. Podzielił się tym z fanami na Instagramie.
Włosy to nie najważniejsza rzecz w życiu. Pewnie nie mieści się nawet w pierwszej setce rzeczy ważnych. Można je mieć lub nie. W obu przypadkach jest fajnie, a zależy to tylko od naszego podejścia. Znakomicie, ze współczesna nauka pozwala każdemu na wybór - powiedział Jerzy Mielewski na Instagramie.
Za przeszczep włosów dziennikarz zapłacił około 15 tys. złotych.
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.